Kategorie
Bez kategorii Praktyka wykonawcza

Gra inégal i inne osobliwości rytmiczne w muzyce dojrzałego baroku

Wykonanie przebiegów nutowych inégal na flecie poprzecznym i na innych instrumentach dętych ułatwia zastosowanie odpowiedniej artykulacji. Ważnym źródłem informacji jest w tej kwestii szkoła fletowa J. Hotteterre’a (I wyd. Paryż 1707), znana polskim czytelnikom jako Zasady gry na flecie poprzecznym, flecie podłużnym i na oboju, Łódź 2013, tłum. M Pilch, red. M. Nahajowski. W ósmym rozdziale tego podręcznika znajdujemy taką wskazówkę:

Nie należy grać ósemek zawsze równo, lecz w określonych rodzajach metrum trzeba jedną wykonywać długo, a drugą krótko, co wynika też z ich liczby. Jeżeli jest ona parzysta, to pierwsza ósemka jest długa, druga krótka i odpowiednio do tego pozostałe (przykład 3). Jeżeli jest ona nieparzysta, to postępujemy odwrotnie (przykład 4). Nazywa się to „zaostrzaniem rytmu”. Rodzaje metrum, w których to zjawisko najczęściej występuje to 2/2, 3/ 4 i 6/4.

Z dwóch powyższych przykładów wynika, że dłuższa ósemka jest artykułowana jako ru, a krótsza jako tu. Dłuższą ósemkę artykułujemy jako tu tylko wtedy, gdy rozpoczyna ona nowy diatoniczny pochód ósemek – widzimy to w przykładzie pierwszym (Premier Example), w jego pierwszym takcie na pierwszej i na czwartej ćwierćnucie. Oczywiście przy głosce ru chodzi o  r przedniojęzykowe, które występowało w języku francuskim w czasach Hotteterre’a. Flecista używający sylaby ru „wymawia” jakby tylko jedno pojedyncze r – czubek języka dotyka w tym momencie miejsca u nasady górnych jedynek w pobliżu miejsca dotykanego przy wymowie tu. Subtelna różnica polega na tym, że przy tu czubek języka dotyka odrobinę bardziej z przodu, bliżej nasady górnych jedynek, a przy ru odrobinę bardziej z tyłu. Dzięki naprzemiennemu używaniu tych dwóch sylab uzyskujemy w naturalny sposób lekką nierówność, a gra inégal brzmi naturalnie i nieprzesadnie ostro. Gdybyśmy próbowali uzyskać efekt lekkiej nierówności posługując się tylko jedną głoską artykulacyjną tu, byłoby to o wiele trudniejsze i brzmiałoby raczej nienaturalnie. 

Dla współcześnie wykształconego instrumentalisty dętego, rozpoczynającego edukację w zakresie historycznych praktyk wykonawczych, zastosowanie głoski ru może na początku wydawać się nieco abstrakcyjne, ale warto zadać sobie trud jej przyswojenia – może nie od razu w utworach, a np. na bazie ćwiczenia gam w umiarkowanym tempie z naprzemienną artykulacją według modelu podanego przez Hotteterre’a? O pożytku płynącym z umiejętności używania przedniojęzykowego podczas gry na flecie prawie wiek później po wydaniu podręcznika Hotteterre’a tak pisał w swoim traktacie Johann Georg Tromlitz (Ausführlicher und grünlicher Unterricht die Flotę zu spielen, Lipsk 1791):

Ponieważ r, które występuje w mojej artykulacji fletowej (…) nie każdy umie wymówić prawidłowo, to jest czubkiem języka i jest wielu takich, którzy wymawiają go gardłowo, z czego nie ma żadnego pożytku, to radziłbym im zamiast tego używać d.  Oczywiście jest to wielka strata dla flecisty, który nie umie wymawiać r prawidłowo, czyli czubkiem języka, ponieważ pojawia się ono wszędzie, zarówno w pojedynczym jak i w podwójnym języku; jeżeli ktoś go jednak nie posiada, to jak powiedziałem, lepiej zamiast niego zastosować d i próbować je wymawiać tak łagodnie, jak to tylko możliwe, aby jego oddziaływanie było podobne do r.

Zobaczmy teraz inny przykład ze szkoły Hotteterre’a, napisany w metrum 4/8. W tym metrum, jak widać, ósemki są artykułowane równo, a artykulacja typowa dla inégal pojawia się na szesnastkach:

W  następnym przykładzie, utrzymanym w metrum 3/2, ten rodzaj artykulacji zostaje przeniesiony na diatoniczne przebiegi ćwierćnutowe w pierwszym i czwartym takcie:

Na marginesie – w tym samym przykładzie w metrum 3/2, w drugim i trzecim takcie widzimy też bardzo pożyteczne zastosowanie modelu artykulacji tu-ru w rytmach punktowanych.

W przykładach, w których ósemki nie tworzą dłuższych ciągów diatonicznych i są wymieszane z ćwierćnutami, układ artykulacji typowy dla inégal zanika, a pojedyncze pary ósemek są artykułowane jako tu-ru. Sylaba ru w tym układzie traci swoje znaczenie głoski dłuższej a użycie kombinacji tu-ru w tym kontekście przyczynia się jedynie do (cytując Hotteterre’a) „większej łagodności, przy czym dobry smak odgrywa decydującą rolę”:

Z kolejnego przykładu (poniżej) podanego przez Hotteterre’a wynika, że tercjowe opadające skoki interwałowe nie są już grane z użyciem układu artykulacji typowej dla inégal, lecz odwrotnie – są łączone w wyraziste „pary”, w których pierwsza, czyli ważniejsza nuta jest artykułowana tu, a druga, słabsza ru:

Dzięki temu brzmią one łagodniej niż gdyby były artykułowane jedną sylabą tu i chociaż nie ma tu ewidentnego inégal, to artykulacja tu-ru łącząca nuty w pary daje wrażenie bardzo delikatnej nierówności. Będzie to odczuwalne zwłaszcza wtedy, gdy porównamy tak artykułowany przebieg ze artykulacją „pojedyncze staccato” albo „podwójne staccato” w rozumieniu współczesnego flecisty. 

Z dalszych dwóch przykładów Hotteterre’a wynika, że w przypadku powtarzania nut położonych na tej samej wysokości na ósemkach i na parze szesnastek „wmieszanej” w towarzystwo ósemek, gramy wszystko równo, posługując się głoską tu, natomiast w przypadku ciągu grup szesnastkowych, z których każda jest oparta na powtórzeniu tego samego dźwięku, stosujemy znowu artykulację typową dla inégal, czyli każdą z tych grup artykułujemy następstwem głosek tu tu ru tu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.